|
Przyczyna: Herman Hesse "Podróż na wschód".
Czas: Poniedziałek 30.03.2009 r. godz. 17.00.
Miejsce: D.K.K. przy Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C.K. Norwida
w Świdnicy.
Jeżeli jesteś miłośnikiem magii, tajemnicy i nie jest Ci obca filozofia buddyjska, to koniecznie musisz wziąć udział w "Podróży na wschód". Podróży tak dziwnej i niesamowitej, że każdy z uczestników pozostaje pod jej wrażeniem przez bardzo długi czas, a u niektórych z nich pamięć o niej pozostaje już na całe życie.
Mogą ulec zatarciu szczegóły dotyczące konkretnych epizodów wyprawy, można też nie pamiętać imion
i twarzy współtowarzyszy, ale z całą pewnością wędrowiec na wskroś przesiąka jej bajeczną i tajemniczą atmosferą.
Cel podróży jest równie ulotny jak ona sama. Właściwie każdy jej uczestnik określa go zupełnie inaczeji choć wydawałoby się, że tak wielka różnorodność oczekiwań mogłaby doprowadzić do skonfliktowania
i rozpadu wędrującej grupy, to wystarczy jedna osoba potrafiąca narzucić wszystkim ideę jednoczącą wszystkie pojedyncze pragnienia, aby zapanowała cudowna harmonia i jedność.
Każdy z nas poszukuje swojego własnego Graal'a, Arkadii, dawno utraconego raju, czy też drogi prowadzącej do zapomnianego Złotego Wieku rasy ludzkiej. Często zdarza się tak, że owa podróż zmienia się w koszmarny sen rodem ze stron powieści Franza Kafki, że gubimy gdzieś jej sens, ogarnia nas zwątpienie i poczucie beznadziejności, balansujemy na granicy szaleństwa nie mając pewności co jest prawdą, a co fałszem. Tracimy z oczu prawdziwy cel uganiając się za mrzonkami i złudzeniami, namiastkami szczęścia: bogactwem, władzą, sławą... Pogrążamy się na własną prośbę w nieszczęściu i ignorancji, gdyż "nie wiemy co czynimy".
By dostąpić oświecenia, nirwany, zresztą nie jest ważne jakim terminem określony zostanie stan szczęśliwości, człowiek powinien poświęcić się dla innych. Rozpacz i cierpienie zajmują w tym procesie rolę wiodącą, determinującą i oczyszczającą będąc jednocześnie nieodłączną częścią naszego życia. Bez znajomości ciemnej strony bytu pozostajemy bezbronni i naiwni niczym dzieci i dopiero poznanie tych atrybutów pozwala na pełne zaistnienie jako człowiek.
Od momentu urodzenia aż do śmierci trwa "podróż na wschód" i nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie sprawę z uczestnictwa w tej wielkiej wyprawie, to jest szansa, że Herman Hesse otworzy nam oczy, wskaże drogę, poprowadzi....
Robert Staniszewski
moderator DKK
|